O autorze
Jestem jednoosobową redakcją Łowców Dizajnu (lowcydizajnu.pl). Designem zainteresowałem się chyba przez to że od zawsze wyobrażam sobie wszystko innym niż jest w rzeczywistości. Rodzice większości rzeczy których się podejmuję to: „Dlaczego?” i „Jak?” Wolę bardziej świat analogowy ale więcej spędzam czasu w tym cyfrowym. Gdyby nie komputer, do tej pory nie narysowałbym prostej linii, a bez internetu to by mnie tutaj nie było. W analogowym brakuje mi najbardziej skrótu ctrl+z, ale są za to Camele. Zawsze do usług: pawel.rosner@lowcydizajnu.pl

Poligamia nie jest zła

blog.zieta.pl
Wieszak KAMM to nieplanowe dziecko, efekt intensywnego związku między technologią, innowacją, bionicą, designem. Jak widać poligamia wcale nie musi być zła.

Wieszak KAMM to nieplanowe dziecko, efekt intensywnego związku między technologią, innowacją, bionicą, designem. Jak widać poligamia wcale nie musi być zła.
KAMM został poczęty podczas prac na ROTOREM FiDU, czyli najprościej mówiąc, wiatrakiem wykorzystywanym do produkcji prądu w przydomowych elektrowniach.



Najważniejsze było znalezienie najlepszego rozwiąznia pod względem aerodynamiki, okazało się że to posiada wieloryb, a dokładnie, to budowa jego płetwy. O wielorybiej płetwie można napisać nie jeden artykuł w kontekście aerodynamiki, a otchłań oceanu to, mniej więcej, tak duże źródło inspiracji dla projektantów i inżynierów jak dla poety nieszczęśliwa miłość.



Następnie inspiracja musi stać się rozwiązaniem, inspiracja wskazuje drogę, ale rozwiązanie musi znaleźć projektant. Właśnie te poszukiwania są najbardziej twórczą i nie raz zaskakującą częścią procesu projektowego. I tak na przykład, podczas opracowywania aerodynamicznych lotek można zaprojektować wieszak, którego forma jest zapisem jednego z etapów wspomnianego procesu projektowego.
Ten projekt lubię za to że w pełni zasadnie może używać określenia bionic design, nie tylko ze względu na powyższe argumenty ale również ze względu na technologię FiDU (autorska technologia Zieta Prozessdesign) która, najprościej mówiąc, polega na spawaniu dwóch kawałków stali i deformowania ich wysokim, wewnętrznym ciśnieniem (potocznie mówiąc, są nadmuchiwane). Dzięki tej technologii materiał odkształca się swobodnie prezentując swoje prawdziwe oblicze.



Elastyczny proces produkcji sprawia że może swobodnie „rosnąć”, może być mniejszy, większy, a dodatkowo, dzięki wspomnianej wcześniej, swobodnej deformacji, każdy z wieszaków jest inny, nigdy nie jest identyczny, tak jak przedstawiciele tych samych gatunków roślin czy zwierząt zawsze się od siebie różnią.



Ciekawe jest również to jak w tym wypadku, bioniczny dizajn łączy się z ekologią. Nie chodzi tylko o szacunek do surowca, z obiektu 2D tworzymy obiekt 3D poprzez „nadmuchanie” go, ale w szczególności oto, że powstał podczas pracy nad ekologicznym źródłem energii.
Szkoda że na co dzień eksploatujemy środowisko naturalne w inny, mało inspirujący sposób.
Trwa ładowanie komentarzy...